Witam.
Zastanawiałem się ostatnio nad kupnem rolek odczepianych fimy Hypno.
Czy ktoś może wie, czy można te rolki kupić gdzieś w Polce?
Rolki Hypno
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave
- piotro
- Ścigant 4x110mm
- Posty: 368
- Rejestracja: czw listopada 03, 2005 1:01
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Gdańsk
Witam.
Mi się podobają.
Wprawdzie na treningi ich nie zabieram ale do jazdy po mieście bardzo praktyczne. But w czasie jazdy dość wygodny. Oczywiście marszów nie należy planować w tym obuwiu. Za to jazda komunikacją nie budzi żadnego stresu.
Model który kupowałem miał jeszcze kółka 76mm, ABEC-3 i plastikowe tulejki i szyny. Ale widziałem modele 84 mm - więc te pewnie były ciut lepsze.
W Warszawie sprzedawali je w DECATHLONIE (to taki supersam dla sportowców) W Trójmieście widziałem je w KLIFIE (sklep w Gdyni-Orłowie).
Bardziej mi sie podobają Rossiniole (też odpinany model, takie ma moja żona). Technika mocowania buta do szyny wyglądała na solidniejszą i łatwiej je zdjąć i założyć. Ale od jakiegoś czasu w ogóle ich nigdzie nie widziałem.
A właśnie - jeden drobiazg.
Raz mi się szyna wypięła, dostarczając niezapomnianych wrażeń (nie miało się kasku, oj nie miało). Zdarzyło się to raz, w trakcie 6-cio letniej, intensywej eksploatacji. Do dzisiaj nie wiem czy źle zapiąłem szynę, czy nie spodobały się moim rolkom rajdy po promenadzie nadmorskiej (kostka). A może, po pęknięciu podeszwy należało kupić nowe rolki, a nie kleić stare.
Mi się podobają.
Wprawdzie na treningi ich nie zabieram ale do jazdy po mieście bardzo praktyczne. But w czasie jazdy dość wygodny. Oczywiście marszów nie należy planować w tym obuwiu. Za to jazda komunikacją nie budzi żadnego stresu.
Model który kupowałem miał jeszcze kółka 76mm, ABEC-3 i plastikowe tulejki i szyny. Ale widziałem modele 84 mm - więc te pewnie były ciut lepsze.
W Warszawie sprzedawali je w DECATHLONIE (to taki supersam dla sportowców) W Trójmieście widziałem je w KLIFIE (sklep w Gdyni-Orłowie).
Bardziej mi sie podobają Rossiniole (też odpinany model, takie ma moja żona). Technika mocowania buta do szyny wyglądała na solidniejszą i łatwiej je zdjąć i założyć. Ale od jakiegoś czasu w ogóle ich nigdzie nie widziałem.
A właśnie - jeden drobiazg.

