Otóż mam zdeformowane odrobinę nogi - na baczność wchodzi dłoń (na szerokośc, nie grubość) między kolanka. No i teraz, kiedy zakładam fitnesowy, czyli wysoki but i dobrze dopinam, to kółka nie stoją pionowo na podłożu. Skutkuje to tym, że środek ciężkości stopy eypada po zewnętrznej stronie linii kółek, co powoduje, że noga napiera na zewnętrzną stronę cholewki buta i jeszcze dodatkowo się wygina na zewnątrz.
Próbuję sprawę korygować, wkładając od wewnętrznej strony gąbkę; oglądałem komentarze innych postów, więc uprzedzę ew. pytania: gąbka nie jest w kaczuszki, nie jest różowa ani zielona - to takie gąbki, jak się wkłada w garnitur na ramionach, żeby każdy zdechlak mógł wyglądać, jak Szwarceneger (w ramionach ich nie potrzebuję
No więc te gąbki to nie jest chyba optymalne rozwiązanie, a nadto powoduje, że but nie jest w kostce optymalnie dociągnięty i przy dużej prędkości jest niestabilny.
Czy ktoą ma podobne problemy, a może nie ma ale ma jakiś pomysł, jak to skorygować, żeby mieć i but dopięty i w mirę komfortową jazdę. Może są jakieś specjalne buty?
Pomóżcie, to na następnym maratonie może uda mi się dojechać z nizdartymi kolanami.



