Nie chodzi o sam cytat. Zresztą już nic nie pisze na ten temat, bo tu panuje poprawność politycznaKrzysztof pisze:Pytanie retoryczne:WFH pisze:Niestety chyba wbrew intencjom Administratora nasze forum staje się coraz mniej apolityczne...Krzysztof pisze: A jak paskudnie wykorzystuje cały naród najwyższe władze:prezydenta, premiera, wicepremierów i całą garść ministrów, vice-ministrów, dyrektorów departamentów oraz Huberta H.
Premier to nawet nie ma czasu guzika sobie przyszyć - tak się poświęca dla narodu
Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy wtykają mu szpilki. To nie ludzie - to wilki! To mówiłem ja- Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat!
Czy cytat z Misia może oznaczać afirmację jakiegokolwiek ugrupowania politycznego ?
Humor
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave
- WFH
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 2994
- Rejestracja: pt marca 25, 2005 11:57
- Moje rolki: Cavalli
- Jeżdżę od: 01 cze 1995
- Lokalizacja: STO(L)ICA
- Kontakt:
- zico
- Admin
- Posty: 8963
- Rejestracja: śr stycznia 28, 2004 8:53
- Moje rolki: SR Tarrega
- Jeżdżę od: 12 sty 1994
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
O ile jest poprawna.WFH pisze:Zresztą już nic nie pisze na ten temat, bo tu panuje poprawność polityczna![]()
![]()
![]()
![]()
Serdecznie pozdrawiam,
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami
- Marek
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 782
- Rejestracja: czw marca 17, 2005 9:31
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Poznań
W murzyńskiej wiosce rodzi się białe dziecko. Poruszenie, konsternacja, rodzice idą do szamana.
- Szamanie, jesteśmy oboje czarni a dziecko się urodziło białe, jak tomoże być?
- A robiliście to po murzyńsku?
- Tak, tak, po murzyńsku!
- Od tyłu po murzyńsku?
- Od tyłu po murzyńsku!
- A palec w dupie był?
- Nie było.
- No to tędy się światło dostało!

- Szamanie, jesteśmy oboje czarni a dziecko się urodziło białe, jak tomoże być?
- A robiliście to po murzyńsku?
- Tak, tak, po murzyńsku!
- Od tyłu po murzyńsku?
- Od tyłu po murzyńsku!
- A palec w dupie był?
- Nie było.
- No to tędy się światło dostało!
- malczan85
- Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
- Posty: 457
- Rejestracja: wt sierpnia 08, 2006 1:33
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Warszawa
Polska "BABA JAGA" tym razem porządnie upita... 
http://baba.jaga.z.legnicy.patrz.pl/
...hehehehehehehe

A po niżej jest filmik o tematyce łyżwiarskiej "w boksie"...
http://rozruba.na.lodzie.patrz.pl/

http://baba.jaga.z.legnicy.patrz.pl/
...hehehehehehehe
A po niżej jest filmik o tematyce łyżwiarskiej "w boksie"...
http://rozruba.na.lodzie.patrz.pl/
"Google moim przyjacielem" ;P
- Piotr B
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 1839
- Rejestracja: czw listopada 18, 2004 8:00
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Dębno
zarabiają na poważnie:koziar2 pisze:1,89% i... nie jest ostatni
<-------->/search.php?string ... lla-search - tego jeszcze nie bylokase niezla mozna na panu Kononowiczu zrobic
)
Pozdrawiam
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 49618.html
-
kmieto7
---------OooO---------
Rozmawia dwóch dresiarzy:
- Wiesz furę mam. Skroiłem. Ale prawko to juz sobie kupię...
---------OooO---------
Pasazer polozyl swoje walizki przy odprawie w Nowym Jorku i powiedzial do urzednika:
- Lece do Los Angeles. Chce, zeby ta walizka poleciala do Miami, a te dwie do Seattle.
- Bardzo mi przykro, ale nie mozemy tego zrobic.
- Dlaczego nie? Zrobiliscie tak ostatnim razem.
---------OooO---------
Co to jest archeologia?
- To szukanie... w gruncie rzeczy.
---------OooO---------
Na czym polega przewaga majtek starego typu nad stringami?
- Stare majtki można było jeszcze użyć, po ich okresie świetności, jako ścierkę do kurzu.
---------OooO---------
Siedzi sobie wilk na skale i rozmarzony obserwuje latające orły. Gdy jeden z ptaków wylądował wilk mówi:
- Kurde, wy to macie fajnie. Tak sobie latacie pod chmurką, tak w lewo, a potem w prawo. Po prostu super, ta wolność!
- Bosko jest - odpowiada orzeł - ale, tak naprawdę, to nic trudnego...
- Nie opowiadaj!
- Naprawdę! Siedzisz na skale, to weź sobie rozpęd, podskocz na krawędzi pomachaj rękoma i potem się wyluzuj. Pamiętaj, wyluzowanie się jest najważniejsze.
Wilkowi pomysł się spodobał, więc wziął rozpęd, zeskoczył z urwiska, macha rączkami, ale niestety spada. Więc myśli sobie:
"Spokojnie, kurna! Muszę się wyluzować!" - no i macha szybko łapkami. Podlatuje do niego orzeł i pyta:
- Ty, wilk, a właściwie to umiesz latać?
- No, nie...
- To ty żeś się, kurna, ładnie wyluzował...
---------OooO---------
Bajka o kolorach
Lila, rusz d_pę
---------OooO---------
Lekcja biologii. Dzieci wymieniają znane im zwierzątka. Małgosia zna zwierzątka takie jak króliczek, piesek, kotek, gołąbek, żabka. Grzesiu wymienił wróbelka, niedźwiadka, konika, a nawet słonika. Natomiast Jasiu mówi, że jest takie zwierzątko jak "sowa na kółkach". Zdumiona Pani domaga się wyjaśnień, więc Jasiu proponuje, że jutro przyprowadzi "sowę na kółkach" do szkoły!
Następnego dnia zaciekawiona Pani widzi, jak do sali Jasiu wprowadza swojego dziadka w wielkich okularach i na wózku inwalidzkim.
- To jest właśnie "sowa na kółkach"
- Ależ Jasiu, twój dziadek w niczym nie przypomina sowy!
- Tak? No to chwila. Dziadek, jakbyś miał tak ze 20 lat mniej, to co byś zrobił z tą panią?
- Uhuu, uhuhuuu...
---------OooO---------
- Jakie jest pozdrowienie nazi-informatyków?
- Zip File!
---------OooO---------
Humor z zeszytów szkolnych
- Woda słona zawiera w sobie sól, a słodka cukier.
- W karczmie muzykant rżnął skrzypce od ucha do ucha.
- Konopnicka żyła od urodzenia aż po śmierć.
- Prostokąt różni się od kwadratu tym, że raz jest wyższy, a raz szerszy.
- Jontek na swoim zegarze w chałupie znalazł wskazówki do życia.
---------OooO---------
Rozmawia dwóch dresiarzy:
- Wiesz furę mam. Skroiłem. Ale prawko to juz sobie kupię...
---------OooO---------
Pasazer polozyl swoje walizki przy odprawie w Nowym Jorku i powiedzial do urzednika:
- Lece do Los Angeles. Chce, zeby ta walizka poleciala do Miami, a te dwie do Seattle.
- Bardzo mi przykro, ale nie mozemy tego zrobic.
- Dlaczego nie? Zrobiliscie tak ostatnim razem.
---------OooO---------
Co to jest archeologia?
- To szukanie... w gruncie rzeczy.
---------OooO---------
Na czym polega przewaga majtek starego typu nad stringami?
- Stare majtki można było jeszcze użyć, po ich okresie świetności, jako ścierkę do kurzu.
---------OooO---------
Siedzi sobie wilk na skale i rozmarzony obserwuje latające orły. Gdy jeden z ptaków wylądował wilk mówi:
- Kurde, wy to macie fajnie. Tak sobie latacie pod chmurką, tak w lewo, a potem w prawo. Po prostu super, ta wolność!
- Bosko jest - odpowiada orzeł - ale, tak naprawdę, to nic trudnego...
- Nie opowiadaj!
- Naprawdę! Siedzisz na skale, to weź sobie rozpęd, podskocz na krawędzi pomachaj rękoma i potem się wyluzuj. Pamiętaj, wyluzowanie się jest najważniejsze.
Wilkowi pomysł się spodobał, więc wziął rozpęd, zeskoczył z urwiska, macha rączkami, ale niestety spada. Więc myśli sobie:
"Spokojnie, kurna! Muszę się wyluzować!" - no i macha szybko łapkami. Podlatuje do niego orzeł i pyta:
- Ty, wilk, a właściwie to umiesz latać?
- No, nie...
- To ty żeś się, kurna, ładnie wyluzował...
---------OooO---------
Bajka o kolorach
Lila, rusz d_pę
---------OooO---------
Lekcja biologii. Dzieci wymieniają znane im zwierzątka. Małgosia zna zwierzątka takie jak króliczek, piesek, kotek, gołąbek, żabka. Grzesiu wymienił wróbelka, niedźwiadka, konika, a nawet słonika. Natomiast Jasiu mówi, że jest takie zwierzątko jak "sowa na kółkach". Zdumiona Pani domaga się wyjaśnień, więc Jasiu proponuje, że jutro przyprowadzi "sowę na kółkach" do szkoły!
Następnego dnia zaciekawiona Pani widzi, jak do sali Jasiu wprowadza swojego dziadka w wielkich okularach i na wózku inwalidzkim.
- To jest właśnie "sowa na kółkach"
- Ależ Jasiu, twój dziadek w niczym nie przypomina sowy!
- Tak? No to chwila. Dziadek, jakbyś miał tak ze 20 lat mniej, to co byś zrobił z tą panią?
- Uhuu, uhuhuuu...
---------OooO---------
- Jakie jest pozdrowienie nazi-informatyków?
- Zip File!
---------OooO---------
Humor z zeszytów szkolnych
- Woda słona zawiera w sobie sól, a słodka cukier.
- W karczmie muzykant rżnął skrzypce od ucha do ucha.
- Konopnicka żyła od urodzenia aż po śmierć.
- Prostokąt różni się od kwadratu tym, że raz jest wyższy, a raz szerszy.
- Jontek na swoim zegarze w chałupie znalazł wskazówki do życia.
---------OooO---------
- koziar2
- Redaktor wrotkarstwo.pl
- Posty: 567
- Rejestracja: ndz maja 21, 2006 12:20
- Moje rolki: Rollerblade Twister III
- Jeżdżę od: 01 maja 2006
- Lokalizacja: Katowice
- Kontakt:
--===--
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
-Panie Doktorze , za ile wyzdrowieje?
A lekarz na to:
-Za parę tysiecy...
--===--
Dom wariatow. Lekarz siedzi na dyzurce, wokol sajgon. Szalency wchodza
sobie na glowe, wydzieraja sie, bija sie. Kompletny odjazd. Skacza po
lozkach, jedzš karaluchy, rzucajš się poduszkami.... Kosmos normalnie...
Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - scierwo,
pazury czarne, tluste wlosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, since
pod oczami.
Lekarz na niego patrzy i mowi:
- A co to takie piękne do mnie przyszlo? Malpka?
Facet nic
- A moze Napoleon albo jaki Ksiaze?
Facet nic
- A moze to taki piekny przybysz z obcej planety nas odwiedzil.
A facet na to:
- Panie, k***a, ogarnij Pan ten pier**lnik, bo mi tu kazali neostrade
podlaczyc!
--===--
Młodzieniec z dziewczyną w łóżku zajmują się miłością.
Dziewczyna, po tym jak skończyli:
- Wow! O tak! Miły mój, tak to jeszcze w życiu nie miałam!
To było coś fantastycznego... No powiedz uczciwie – Viagra? Viagra, tak?!
- Nie!! Patyczek z Danonka.
--===--
Jak sie nazywa Arab z impotencją? Abdul Wisimulacha

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
-Panie Doktorze , za ile wyzdrowieje?
A lekarz na to:
-Za parę tysiecy...
--===--
Dom wariatow. Lekarz siedzi na dyzurce, wokol sajgon. Szalency wchodza
sobie na glowe, wydzieraja sie, bija sie. Kompletny odjazd. Skacza po
lozkach, jedzš karaluchy, rzucajš się poduszkami.... Kosmos normalnie...
Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - scierwo,
pazury czarne, tluste wlosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, since
pod oczami.
Lekarz na niego patrzy i mowi:
- A co to takie piękne do mnie przyszlo? Malpka?
Facet nic
- A moze Napoleon albo jaki Ksiaze?
Facet nic
- A moze to taki piekny przybysz z obcej planety nas odwiedzil.
A facet na to:
- Panie, k***a, ogarnij Pan ten pier**lnik, bo mi tu kazali neostrade
podlaczyc!
--===--
Młodzieniec z dziewczyną w łóżku zajmują się miłością.
Dziewczyna, po tym jak skończyli:
- Wow! O tak! Miły mój, tak to jeszcze w życiu nie miałam!
To było coś fantastycznego... No powiedz uczciwie – Viagra? Viagra, tak?!
- Nie!! Patyczek z Danonka.
--===--
Jak sie nazywa Arab z impotencją? Abdul Wisimulacha
- PeterCave
- Redaktor wrotkarstwo.pl
- Posty: 1485
- Rejestracja: wt kwietnia 05, 2005 4:29
- Jeżdżę od: 09 kwie 2005
- Lokalizacja: Swarzędz
- Kontakt:
http://www.maxior.pl/?p=index&id=41179&0 - niezły dowcip
http://www.kabarety.fani.pl/articles.php?id=365 - a przy tym to prawie spadłem z krzesła
http://www.kabarety.fani.pl/articles.php?id=365 - a przy tym to prawie spadłem z krzesła
Pozdrawiam Piotrek
- PeterCave
- Redaktor wrotkarstwo.pl
- Posty: 1485
- Rejestracja: wt kwietnia 05, 2005 4:29
- Jeżdżę od: 09 kwie 2005
- Lokalizacja: Swarzędz
- Kontakt:
Jeszcze mi się fajny kawał przypomniał:
Kobieta wysłała męża do sklepu po masło.
Facet poszedł do supermarketu, kupił masło i stojąc w kolejce zagadał fajną laskę. Tak się rozgadali, że ta zaprosiła go na kawę. Szybko zrobił się wieczór i facet zestresowany pyta poznaną dziewczynę:
-Masz mąkę?
-Mam.
Posypał sobie trochę na ręcę i idzie do domu.
W drzwiach już go wita żona z czułym: "Gdzie byłeś?"
-Wiesz kochanie, jakby Ci to powiedzieć, poszedłem do sklepu, w kolejce spotkałem zajebistą laskę, zagadałem do niej, potem ona zaprosiła mnie na kawę i tak się rozgadaliśmy, że zrobił się wieczór.
-Pokaż ręce!... Nie chrzań, znów na ściance wspinaczkowej byłeś!
Kobieta wysłała męża do sklepu po masło.
Facet poszedł do supermarketu, kupił masło i stojąc w kolejce zagadał fajną laskę. Tak się rozgadali, że ta zaprosiła go na kawę. Szybko zrobił się wieczór i facet zestresowany pyta poznaną dziewczynę:
-Masz mąkę?
-Mam.
Posypał sobie trochę na ręcę i idzie do domu.
W drzwiach już go wita żona z czułym: "Gdzie byłeś?"
-Wiesz kochanie, jakby Ci to powiedzieć, poszedłem do sklepu, w kolejce spotkałem zajebistą laskę, zagadałem do niej, potem ona zaprosiła mnie na kawę i tak się rozgadaliśmy, że zrobił się wieczór.
-Pokaż ręce!... Nie chrzań, znów na ściance wspinaczkowej byłeś!
Pozdrawiam Piotrek
- koziar2
- Redaktor wrotkarstwo.pl
- Posty: 567
- Rejestracja: ndz maja 21, 2006 12:20
- Moje rolki: Rollerblade Twister III
- Jeżdżę od: 01 maja 2006
- Lokalizacja: Katowice
- Kontakt:
Żona wrzeszczy na męża:
- Ty podły łobuzie, ty bydlaku, ty chamie odchodzę od ciebie raz na zawsze. Mam dość tego wszystkiego. Daj mi pieniądze na bilet. Jadę do mamy.
Mąż zły jak diabli otwiera portfel i rzuca jej na stół 100 złotych.
- Ty skąpy sk*rwysynu, a na bilet powrotny ?
Kobieta pyta inną kobietę w tramwaju:
- Proszę pani, ile przystanków jest do dworca?
- Dwa.
Kobieta przejeżdża dwa przystanki i upewnia się zwracając się do tej samej
pani:
- Teraz wysiadam, prawda?
- Nie. Teraz cztery
Siedzi facet u kochanki. Późno, trzeba wracać. Mówi do niej:
- Daj trochę wódki, ochlapię się, to nie będzie czuła twoich perfum.
Wchodzi do domu, a żona go w twarz...
- Za co?
- Myślałeś, że jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?
- Ty podły łobuzie, ty bydlaku, ty chamie odchodzę od ciebie raz na zawsze. Mam dość tego wszystkiego. Daj mi pieniądze na bilet. Jadę do mamy.
Mąż zły jak diabli otwiera portfel i rzuca jej na stół 100 złotych.
- Ty skąpy sk*rwysynu, a na bilet powrotny ?
Kobieta pyta inną kobietę w tramwaju:
- Proszę pani, ile przystanków jest do dworca?
- Dwa.
Kobieta przejeżdża dwa przystanki i upewnia się zwracając się do tej samej
pani:
- Teraz wysiadam, prawda?
- Nie. Teraz cztery
Siedzi facet u kochanki. Późno, trzeba wracać. Mówi do niej:
- Daj trochę wódki, ochlapię się, to nie będzie czuła twoich perfum.
Wchodzi do domu, a żona go w twarz...
- Za co?
- Myślałeś, że jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?









