jestem tu nowa, ale na rolkach jeżdzę już bardzo długo.
Zaczynałam na wrotkach w wieku 6 lat, a 5 lat później byłam już właścicelką pięknych nowiutkich rolek. Jeżdziłam do 17 roku życia- praktyccnie codziennie po całe dnie, oprócz zimy oczywiście. Teraz mam lat 23 i rok temu wróciłam do jazdy na rolkach.Niestety jest pewien problem. Po 10 minutach jazdy zaczynają mnie boleć stopa i kostka. Nie zawsze jest to ta sama stopa. Czasami pomaga gruba skarpetka, ale wtedy i tak musze kończyć po 30 minutach. Zastanawiam się czy to kwestia wysłuzonych rolek, zbyt lekkiego/ mocnego zapięcia, kondycji...? Macie jakieś pomysły?
Pozdrawiam i mam nadzieję, że to odpowiedni dział
Pozdrawiam wszysktich