No cóż postęp poszedł do przodu... ech....
No ale do rzeczy..., założyłem buty i odziwo olśnienie - stoję. Szybciutko przypomniałem sobie tutejsze porady - kolana ugiąć, nos przed rolkami i wio.... Do tego dorzuciłem wspomnienie sprzed 11 lat i poszło... Kilka razy mnie gibnęło ale nie miałem wywrotki. To jest chyba jak jazda na rowerze - nie zapomina się.
Ale - zawsze jest jakieś ale, mam pytanko. Jeżdżę na 90mm abec 7. 81A Salomon Motion 9.0 Wzasadzie to one same jeżdżą i.... co zrobić jak człowiek jedzie sobie i ciągle przyśpiesza, aż w końcu wypada z rytmu... i się trochę gubi... JAK UTRZYMAĆ STAŁY RYTM? Czy to chodzi o przenoszenie ciężaru i dłuższą jazdę na jednej rolce a potem szuuuu na drugą nogę...(balansowanie ciałem)? Jak zrobić aby tak "płynąć"...
pozdrawiam...
