Trza być twardym a nie miętkim
Pozdrowienia dla wszystkich którzy przeżyli
ALAN54
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave
Na starcie obowiązuje ustawienie zgodne z rozsądkiem. Każdy rozgarnięty rolkarz zna swoje miejsce w szeregu. I nie ma znaczenia kiedy przybywa na linie startu. To po pierwsze.krzysztofbr pisze:.... Jak ktoś się spóźnił na start to niech staje z tyłu...a nie wpycha się na chama i nikt na to nie reaguje! tak samo jak celowe spychanie ludzi na pobocze na finiszu...po to to aby zamiast 1.20 pojechac 2 sekundy szybciej..
Ci co jechali w grupie z Basia M. wiedzą o co chodzi...cwaniakom zwracano uwagę, dobrze, że nic nikomu się nie stało.
pozdrawiam serdecznie
krzysztof baran
Alan poczucie humoru Ciebie nie opuszcza i dobrze. Jasne, ze jest adrenalina itd. Akurat Ty jesteś wzorem rozsądku i potrafisz odpuścić sekundę aby nie zrobic krzywdy innym.ALAN54 pisze:Wyścig rolkarski to jest impreza dla facetów z jajami![]()
a nie szkółka niedzielna dla delikatnych panienek. Tu się zasuwa do przodu a jak adrenalina idzie w górę to nie liczą się trupy
![]()
![]()
Trza być twardym a nie miętkim![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Pozdrowienia dla wszystkich którzy przeżyli
ALAN54
jogi pisze: Na starcie obowiązuje ustawienie zgodne z rozsądkiem. Każdy rozgarnięty rolkarz zna swoje miejsce w szeregu.
Tak samo jest na imprezach biegowych.grzegorzp pisze: zazwyczaj czołowi zawodnicy stoją zawsze w pierwszych szeregach
w liczących się imprezach wg. określonych zasad. a nie, że im się wydaje, że to miejsce im się należy...i się wpychają mimo, że już dawno nie ma miejsca.Ariel pisze:Tak samo jest na imprezach biegowych.grzegorzp pisze: zazwyczaj czołowi zawodnicy stoją zawsze w pierwszych szeregach
Jeśli o mnie chodzi, to zawody odbywające się w ramach Pucharu Polski, a takim był maraton w Osiecznicy, uznaję za liczącą się imprezę.krzysztofbr pisze:w liczących się imprezach wg. określonych zasad. a nie, że im się wydaje, że to miejsce im się należy...i się wpychają mimo, że już dawno nie ma miejsca.Ariel pisze:Tak samo jest na imprezach biegowych.grzegorzp pisze: zazwyczaj czołowi zawodnicy stoją zawsze w pierwszych szeregach
Wydaje mi się że "wpychała" się czołówka która 3 minuty przed startem użyźniała moczem glebę Borów Dolnośląskich. Była to równocześnie jedyna chwila wyścigu w której byłem w czołówce jak równy z równym. A organizatorom wyścigu proponuję od przyszłego roku ustawiać ludzi sektorami bazując z wynikach z roku poprzedniego lub po prostu tzw elitę wyścigu wypuścić 2-3 minuty wcześniej.krzysztofbr pisze:Osiecznica jest jedna z większych i fajniejszych imprez w Polsce.
szkoda, ze nie możesz mi przyznać racji, że wpychanie się na siłe do pierwszej linii mimo, ze nie ma miejsca nie jest fair. tak samo jak startowanie 3 metry przed wyznaczoną linią.
Noooooooo, bo to najlepszy sposób, żeby znaleźć się na zdjęciu w loklanej gazeciebayya pisze:
Hmmm, a ja tak bardzo lubię stać z przodu na starcie... :p