Andrzej pisze:Tego już za dużo
W przyszłym tygodniu będę w Urzędzie Miasta. Nie może być tak że byle wieś ma tor a my ciągle nową trawę do wypasania zwierząt
Andrzej,
A może w kraju, w którym nie ma powszechnej tradycji ścigania się na wrotkach włodarze samorządowi znacznie chętniej wyłożą pieniądze na tor czy boisko, o ile będzie on służył dzieciom? Jeśli do tego w danej szkole podstawowej lub lokalnym klubie jest wzięty trener wrotkarstwa szybkiego, to przy wsparciu rodziców organizuje się sekcję wrotkarstwa, no i wtedy jest mocny argument do rozpoczęcia inwestycji. Dzieci są w takim przypadku przepustką do budowy obiektów sportowych.... Jeżdżą na zawody, rozwijają się, zamiast włóczyć się i podpalać Lądek.... Argumenty dla polityków lokalnych można mnożyć.
Dla dorosłych zarezerwoane są inne sporty: squash, czy golf, czyli dyscypliny modne wśród zamożniejszych. Pozostałe możemy sobie uprawiać "gdzieś" na świeżym powietrzu.
Mimo tego mam osobistą skromną nadzieję, że przykład toru wokół
PGE Arena nie będzie wyjątkiem od powyższej reguły, a precedensem, który ułatwi powtarzanie takich inwestycji w innych miastach.