Na początek do czego konkretnie.
- slalom - fishe, crossy... no to co na kubeczkach, może i crazy się kiedyś nauczę
- freeride - typowa jazda po mieście (dość szybka, przydałoby się dość zwrotnie, wygodnie) z raczej ograniczoną ilością skoków, bez ślizgania po poręczach i murkach, nawierzchnie: asfalt, odwrócona kostka, fazowana kostka.
Rozmiar stopy coś koło EU45 (różne rozmiary butów już miałem).
Wzrost 181cm, waga 85kg.
Oczekuję wygody, bo zazwyczaj są to dobre 4-5 godzin mieszane ze slalomem i freeridem (często sporo ponad 20km samego freeridu).
Obecnie używane Salomony do freeridu jeszcze się nadają (przy kółkach 84-82mm tym bardziej) i spokojnie pewnie jeszcze nie raz bym je katował, do slalomu lipa (duży rozmiar, szyna 273) i dopiero na bananie tak naprawdę robię cokolwiek między kubeczkami.
Do tej pory rozważałem:
- RB Twister - chyba jednak najlepszy wybór jak na moje potrzeby
- RB Fusion 84 - niestety nadają się zdecydowanie lepiej do freeridu niż do slalomu i obawiam się o dopasowanie (dość szeroką stopę mam)
Przez chwilę zastanawiałem się nad RB 90, ale obawiam się, że do slalomu nadadzą się podobnie jak obecne Salomony, albo nawet ciut gorzej.
A może coś lepszego w tej cenie (dałoby się nieco dołożyć)?
Może coś z inną od standardowej szyny czy kółkami?


