Jak wiadomo pogoda na rolki coraz gorsza, w związku z tym wybrałem się dzisiaj na łyżwy, tak z ciekawości jak się ma jedno do drugiego. Na łyżwach byłem ostatnio będąc uczniem szkoły podstawowej czyli z 15 lat temu
Dzisiaj jeździłem na łyżwach z wypożyczalni, bo nie mam jeszcze własnych i zastanawia mnie taka rzecz. Pierwsza para która wziałem była masakrycznie szeroka, na długość ok, ale czułem się jakbym wsadził nogę do wiadra ;D Latała po prostu na wszystkie strony, więc wziąłem inną parę, podobno najweższą jaka była dostępna. Było zdecydowanie lepiej ale i tak luźno. Stopa praktycznie cała luźna, trzymania powyżej kostki brak. Moje pytanie jest następujące: czy łyżwy takie już są i tak ma być? Bo wydaje mi się że nie... albo mam wypaczony obraz przez jazdę w rolkach typu "skorupa" (Seba FR1), choć te łyżwy to też była skorupa... Tak czy inaczej nawet w rozwiązanych i nie spiętych FR1 czuje większą kontrolę nad nogą niż w łyżwach które dziś miałem założone. Poza tym widzę że sznurowanie kończy się jakby na kostce. To też tak ma być?
Mimo to widzę że podstawowe elementy jazdy nie sprawiają mi problemów, a ten duży luz to był całkiem niezły trening panowania nad nogami... Tak czy siak jestem nastawiony na zakup własnego sprzętu. Pytanie - co kupić? Kompletnie się na tym nie znam, tak jak napisałem wyżej - mam za sobą dopiero 1,5h jazdy... Ogólnie poważniej traktuje rolki, łyżwy to dla mnie taki substytut na okres zimowy. Rozmiar nogi hmm... Fr1 mam w rozmiarze 47 (dł. wkładki 30,5 cm) i są na styk. Waga (jeżeli to ma jakieś znaczenie) ok 80 kg, ~190 cm wzrostu. Przedział cenowy - nie mam pojęcia, ale z tego co widzę to 300-400 zł chyba wystarczy?
W wypożyczalniach niestety nie masz dobrego sprzętu, no chyba, że w Tarnowie Podgórnym ^^.
Tanie łyżwy czy rolki są zrobione z tanich materiałów, czyli: miękkich. Nie ma trzymania stóp, nawet jak dobrze zawiążesz to i tak będzie latać, czego masz przykład.
Drugą sprawą jest to, że w wypożyczalniach wszystko jest przechodzone, używane przez różne osoby: stopy, masę, siłę.
Polecam Bauery. Score, podstawowe Vapor. Zobacz też czy mają wersje węższe. Z reguły dostępne są o normalnej szerokości, z literką R (regular).
hej:)
po przerzuceniu się ze skorupy w łyżwach będziesz niestety czuł się jak w gumowcach. Ja mam to samo.
Co do zakupu to masz 2 opcje"
-możesz poszukać jakiś łyżew konstrukcyjnie opartych na skorupie z lainerem w środku. Na pewno znajdziesz jakieś marketówki pokroju k2 i możesz sprawdzić czy w nich będziesz mieć lepszą kontrolę, niż w normalnej hokejówce. Ja jednak bardzo tę opcję odradzam, a mówię o niej tylko dlatego, że w ogóle jest;p
-po drugie to celuj w hokejówki od bauera lub ccm. w cenie którą podałeś mieszczą się bauer supreme one 20(poniżej 300pln nawet teraz w sezonie) i ccm v03 model na rok 2011(te są droższe ale i tak poniżej 350pln i są trochę termo-formowalne. Sam jeżdżę, dla początkującego i nawet sporo później dają radę).
a co do tęgości buta to oprócz tego co napisał Zico, możesz się jeszcze spotkać z oznaczeniem D(normalne) i EE(szerokie).
a po zakupie łyżew poeksperymentuj z wiązaniem sznurówek. Wbrew temu co mówi Zico, da się nawet tanią(~300pln) łyżwę zasznurować tak, że trzyma kostkę jak w imadle, ale wtedy będziesz miał problem po przejściu z sebów z ruchomą cholewką, bo łyżwa albo nie trzyma wcale albo trzyma też w kierunku przód-tył:p
Ale o sznurowaniu nie będę się rozpisywał bo szkół jest sporo i proponuję wypracować własną metodę, tak żeby wygodnie było:)
pozdro!
Witam.
Pozwolę sobie podłączyć się pod temat. Również czeka mnie zakup nowego sprzętu i być może doradzicie mi coś Panowie. Potrzebuję łyżew przede wszystkim sztywnych. Do tej pory jeździłem w marketówkach marki Spokey i niestety dobrego słowa o nich nie powiem. Gną się w każdą możliwą stronę, stopa lata jak w gumowcu itd. itd. Jeżdżę dość agresywnie i również ważną sprawą dla mnie jest zwrotność łyżew ( hamowania, nagłe zmiany kierunku jazdy i różne inne „wygibasy”). Upatrzyłem sobie dwa modele i chciałbym zaczerpnąć opinii specjalistów Budżet jaki planuję przeznaczyć to około 500zł.
Pierwszy typ: Bauer Supreme One 5
Drugi typ: Bauer Vapor X 2.0
Czy możecie powiedzieć mi coś o tych modelach? Czy np. jest odczuwalna różnica między Supreme One 5 a Supreme One 4? Bo różnica w cenie jest dość duża. A może w tej cenie jest jeszcze coś godnego uwagi? Ccm? Grafy? A może jakieś inne Bauerki?
Mam jeszcze miesiąc na podjęcie decyzji i każda porada jest dla mnie cenna.
Pozdrawiam
no wiec tak:
jezeli chodzi o lyzwy to ogolnie z doswiadczen swoich i kumpli moge polecac bauer seri supreme one i vapor i ccm vector i u+.
natomiast w obu wypadkach raczej polecalbym unikac najnizszych modeli bo sa fajne do absolutnej nauki na poczatek ale szybko przestaja wystarczac, a za paredziesiat pln wiecej mozna miec buty na pare sezonow.
z tego co wymieniles konkretnie to sie nie wypowiem, bo to modele dopiero w tym roczniku wypuszczone i niby maja swoje odpowiedniki w starszosezonowych, ale nie chce mi sie siedziec i porownywac.:p
z powyzszych czterech linii wez te ktore Ci najbardziej odpowiadaja parametrami/cena/wygoda(jesli masz jak przymierzyc:)
dalej, co do samej jazdy to oprocz doboru lyzew ogromne znaczenie ma sposob sznurowania i ostrzenie, wiec sprzet to dopiero pierwszy krok:)
a juz ogolnie to moge polecic pare sprawdzonych miejsc jesli chodzi o zakup lyzew przez net, ale poniewaz to konkurencja Zico w kategorii rolek, to ewentualnym zainteresowanym moge dac namiary na pw.
pozdro!
eustach pisze: Stopa praktycznie cała luźna, trzymania powyżej kostki brak. Moje pytanie jest następujące: czy łyżwy takie już są i tak ma być? Bo wydaje mi się że nie... albo mam wypaczony obraz przez jazdę w rolkach typu "skorupa" (Seba FR1), choć te łyżwy to też była skorupa... Tak czy inaczej nawet w rozwiązanych i nie spiętych FR1 czuje większą kontrolę nad nogą niż w łyżwach które dziś miałem założone. Poza tym widzę że sznurowanie kończy się jakby na kostce. To też tak ma być?
Sznurowanie praktycznie zawsze kończy się na wysokości kostki ale typowe hokejówki już raczej nie trzymają powyżej kostki. Poszukaj i przymierz Bauer: React Men, Flow Men i Fast Men. Buty nie są tak "opancerzone" jak typowe hokejówki ale bardzo fajnie układają się na stopie i są wyższe - dobrze trzymają powyżej kostki (sznurowanie + rzep). Ja mam model React Men i jestem bardzo zadowolony.
Pomierzyłem sobie stopy na podstawie tego: https://www.youtube.com/watch?v=bTSD7KnoxgU i wychodzi na to że muszę szukać rozmiaru D (u mnie stosunek długości do szerokości podchodzi pod 3, czyli długa wąska stopa).
zico pisze:Polecam Bauery. Score, podstawowe Vapor. Zobacz też czy mają wersje węższe. Z reguły dostępne są o normalnej szerokości, z literką R (regular).
Z tego co widzę dopiero Vapor 2.0 lub Supreme 5 są dostępne w rozmiarze D. Widze że Vapor 2.0 można kupić w cenie ok 500 zł, a Supreme 5 za niewiele więcej. Pytanie - który z tych dwóch modeli?
GiS pisze:możesz poszukać jakiś łyżew konstrukcyjnie opartych na skorupie z lainerem w środku. Na pewno znajdziesz jakieś marketówki pokroju k2 i możesz sprawdzić czy w nich będziesz mieć lepszą kontrolę, niż w normalnej hokejówce. Ja jednak bardzo tę opcję odradzam, a mówię o niej tylko dlatego, że w ogóle jest;p
GiS pisze:możesz poszukać jakiś łyżew konstrukcyjnie opartych na skorupie z lainerem w środku. Na pewno znajdziesz jakieś marketówki pokroju k2 i możesz sprawdzić czy w nich będziesz mieć lepszą kontrolę, niż w normalnej hokejówce. Ja jednak bardzo tę opcję odradzam, a mówię o niej tylko dlatego, że w ogóle jest;p
Możesz rozwinąć temat? Tzn dlaczego odradzasz?
ja kiedyś kupiłem na początek łyżwy / rolki regulowane za ok. 100zł. Teraz jak je wziąłęm do ręki to IMO wyglądają jak zabawka - klamry plastik(chodzi mi o tą klamre nad kostką - plastik masakryczny wygląda to "dziecinnie", przy mocniejszym dociśnieciu pewnie sie urwie), jak stoje na palcach to jakby miały się rozlecieć. Chyba, że te K2 lepsze produkują, chociaż pewnie lepiej jakieś bauery kupić.
Ja też czekam na jakieś łyżwy, bo u mnie w mieście już ukończyli stałe lodowisko 20x40m, teraz tylko czekać na temp. ok. 0 stopni, bo jak wyliczyli w tamtym roku (jeszcze nie było stałego, było rozłożone na asfalcie) to każdy 1 stopien powyżej zera zwiększał zużycie prądu o 6%. Teraz stała konstrukcja ma obniżyć zużycie o ok. 30%.
Jak coś zapraszam, 20km od Radomia
eustach pisze:
Z tego co widzę dopiero Vapor 2.0 lub Supreme 5 są dostępne w rozmiarze D. Widze że Vapor 2.0 można kupić w cenie ok 500 zł, a Supreme 5 za niewiele więcej. Pytanie - który z tych dwóch modeli?
GiS pisze:możesz poszukać jakiś łyżew konstrukcyjnie opartych na skorupie z lainerem w środku. Na pewno znajdziesz jakieś marketówki pokroju k2 i możesz sprawdzić czy w nich będziesz mieć lepszą kontrolę, niż w normalnej hokejówce. Ja jednak bardzo tę opcję odradzam, a mówię o niej tylko dlatego, że w ogóle jest;p
Możesz rozwinąć temat? Tzn dlaczego odradzasz?
nie sugeruj się za bardzo tym czy łyżwy mają literkę D. oznacza to tyle, że but jest produkowany w różnych tęgościach. Jeśli dany model nie ma podziału na tęgości to z reguły odpowiada temu D:)
Poczytałem o tych łyżwach, które podałeś. W sumie to się nie wiele różnią, żeby nie powiedzieć, że technicznie to jeden czort. Jeśli masz możliwość przymierzyć, bierz te, które lepiej na nodze leżą, jak nie masz, to te które Ci się bardziej podobają:) Dwóch moich kumpli jeździ w najwyższych modelach z obu serii: odpowiednio supreme total one i vapor apx. Różnice są kosmetyczne nawet na najwyższym poziomie. Trzymałbym się tego co napisałem wyżej:)
co do rozwinięcia tematu to dokładnie tak jak Konrad(wszystkie Konrady to fajne chłopaki:D a jesteś moim imiennikiem. lub ja Twoim, zależy jak patrzeć;p) napisał. tandetna jakość wykonania na miarę marketowego syfu w ładnym pudełku. Tu raczej nikt się nie bawi w robienie skorupowych łyżew za 1k pln - odpowiedników twisterów czy sebów - bo ta nisza jest zapełniona profesjonalnymi łyżwami hokejowymi. Ja bym nie ryzykował, chyba, że masz możliwość gdzieś przymierzyć, pomacać i powąchać i odniesiesz dobre wrażenie:)
No i dalej, obiecałem, że napiszę coś na temat sznurowania to napiszę. Prosiłbym jednak traktować to jako zbiór doświadczeń moich i kumpli, z kilku sezonów po kilkaset godzin na lodzie, a nie jako prawdy objawione i niezmienne:)
-na sam początek, kupując łyżwy proponuje od razu nabyć woskowane sznurówki, im dłuższe tym lepsze. Znacznie ułatwia to dobre zaciąganie (i uniknięcie pęcherzy na palcach przy nowych, jeszcze nie ułożonych łyżwach). Poza tym dzięki temu sznurówki nie będą się rozluźniać. Nie rozumiem, czemu producenci nie montują ich fabrycznie. To musi być jakiś dobry biznes, ale chociaż na oryginalnych sznurówkach można pranie suszyć:D
-secundo, nie zależnie jak sznuruje się łyżwy, zawsze trzeba pamiętać, że przed zrobieniem "kokardki" sznurówki krzyżujemy dwa razy. O co chodzi, gdy normalnie sznurujemy buty, przed kokardką zaplatamy o siebie sznurówki krzyżując je raz i oplatając jedną o drugą(połówka węzła płaskiego). Sznurując łyżwy robimy jeszcze jedno dodatkowe okrążenie. Ten zabieg również zapobiegnie luzowaniu się sznurówek.
-po trzecie, wkładając sznurówki w łyżwy zaczynamy odwrotnie niż w normalnych butach tzn. nie wkładamy sznurówki w dziurkę od wewnątrz do zewnątrz, a od zewnątrz do wewnątrz. Z tego samego powodu co dwa powyższe. Dodatkowo tak zaplecione lepiej zbiorą but i będą mocniej trzymać nogę.
Tyle jeśli chodzi o stałe kosmiczne i w miarę uniwersalne prawdy stosowane przez hokeistów dalej zbiór moich prywatnych doświadczeń:
-nie warto eksperymentować z różnymi sznurowaniami przez pierwsze kilka h na lodzie na nowych łyżwach, gdyż but dopiero się układa i przeważnie czego nie zrobimy to i tak będzie niewygodnie.
Poczekać, aż but się ułoży po prostu jeżdżąc w kółko, a potem eksperymentować ile dusza zapragnie.
i z tego wynika kolejne zagadnienie, a mianowicie czy można ten czas skrócić, jeśli ma się termoformowalne łyżwy. Można, ale ja do tego zagadnienia podchodzę ostrożnie. IMHO trwa to dłużej, ale but lepiej się układa w trakcie jazdy przez te parę godzin, do indywidualnej biomechaniki naszych stóp, niż w trakcie pieczenia koło niedzielnego obiadu. Jeśli o mnie chodzi to termoformowanie jest dobrym zabiegiem tylko jeśli ktoś ma jakieś schorzenia stóp i ich kształt bardzo odbiega od tego co brali za wzór na deskach kreślarskich.
-skarpetki - też ważna sprawa. Zachęcam do eksperymentowania jak najwygodniej. W trakcie układania łyżew koniecznie grube bawełniane, aby nie poobcierać stóp. Później poszukać optymalnego układu dla siebie. Kiedyś jeździłem w dwóch cienkich, potem w jednej cienkiej, teraz w jednej grubej. Różni ludzie różne potrzeby:) Ja zaczynam wyczuwać różnice w komforcie jazdy jak założę inne niż moje obecne ulubione i nieśmiertelne:)
No i wreszcie samo sznurowanie. O co mi chodzi. W łyżwach niekoniecznie trzeba jeździć tak jak pan producent przykazał sznurując na wszystkie dziurki i każdą zaciągając "na maksa". Tu zachęcam do poszukania swojego układu: bez jednej na końcu, bez dwóch, ze wszystkim, z luźniej zasznurowanymi po środku i na ostatnim oczku.
Szukać swojego ulubionego.
Ja obecnie jeżdżę tak, że z 3 dziurki od końca puszczam sznurówki do pierwszej, a potem do drugiej dziurki i na tej wysokości obwiązuję dookoła kostki. Sprawdza mi się to bo mam mocne trzymanie na boki i luz w pracy kostki przód-tył.
OSTRZENIE. Ostatni bardzo ważny element. Tu również zachęcam do poszukania swojego wymarzonego. Jedni wolą ostre jak brzytwa inni trochę lub całkiem stępione. Dużo zależy od umiejętności i stylu jazdy. Ja osobiście uczyłem się jeździć na tępych(zostawiają pewien margines błędu w ustawieniu stopy zanim poślą nas twarzą w taflę;p), a w miarę wzrostu umiejętności zależało mi na coraz mocniejszym ostrzeniu.
Tyle. Przepraszam za tego przydługiego i przynudnego posta. Może się komuś moje gadanie przyda. Jakbym coś nadmiernie zamotał w powyższym słowie pisanym śmiało pytać.
a na koniec filmik z wytłumaczonym przykładowym sznurowaniem hokejówek:
Polecam też kanał Prolite prowadzony przez Dana Percevala, wszystkim, którzy chcą się uczyć jazdy freestyle, bo jest tam wyjaśnione w przystępny sposób jak uczyć się większości popularnych trików:)
Pozdro i do zobaczenia na lodzie!:)
GiS
@eustach
jak sam zauważyłeś masz wąską stopę więc potrzebujesz wąskiej łyżwy. Najwęższe na rynku to Bauer Vapor o tęgości D lub R. I w to bym celował. Druga sprawa trzeba przymierzyć przed zakupem żeby na pewno dobrać prawidłowo.
Vapor x2.0 a Supreme one 5 to mniej więcej podobnej klasy modele innych serii. Są między nimi różnice gównie w dopasowaniu do stopy. I ogólnie niższe modele Vaporów: x1.0 i x2.0 są nieco twardsze od odpowiedników z linii Supreme one.4 i one.5.
Im wyższy numerek tym łyżwa jest twardsza, wykonana z lepszych materiałów, sztywniejsza, lżejsza i mnóstwo innych różnic. Np w serii Supreme od modelu one.6 wzwyż but wykonany jest z kompozytu, który można termoformować i dopasować idealnie pod własne nogi.
Przypuszczam że jakbyś kupił nawet najtańsze Vapory to byłbyś zadowolony.
A czy ktoś widział łyżwy z regulowaną na boki płozą?
Chodzi mi o łyżwy z krótką płozą, bo np. Zico ma płozy, które można montować do butów rolkowych i regulować na boki ale to są długie płozy a ja szukałbym raczej czegoś o długości i profilu hokejówek.
Zapewne chodzi Ci o coś takiego: "Vi Fitness" http://www.powerslide.com/ice-skates/ice-blades.html
Niby jest w aktualnym katalogu, ale jak pytałem w Bladevillu, to dostałem odpowiedź, że nie ma możliwości sprowadzenia tego