Postprzez Uszaty » 05 kwi 2014, 23:24
Rollerblade Fusion X7, zakupione oczywiście w jedynie słusznym sklepie
Zdaję sobie sprawę w 100%, że X7 to nie Bonty, te kółka to nie Wingsy, a łożyskom daleko do Schankeli i w ogóle te rolki nie służą do robienia prędkości, ale - kurka rurka - pamiętam doskonale RB Spark 4.0 (rocznik 2008), które miały w sobie jedynie kółka 78 mm z łożyskami SG5 i którymi zostawiałem za sobą, na brzeźnieńsko - jelitkowskim deptaku 90% rowerzystów. Dodatkowo, biorąc te fitnessowe Sparki w rękę, kręcąc w powietrzu każdym z kółek zatrzymywały się po ~minucie, czasem krócej, czasem dłużej, natomiast w Fusionach 15 sekund to maksimum (średnio to jakieś 10...).
Luzowałem śruby na szynie - nic, dociskałem - gorzej. Wyciągnąłem komplet łożysk, wykąpałem w ekstrakcyjnym. Na sucho niektóre nieznacznie lepiej zaczęły się kręcić, niektóre wręcz trochę gorzej (
Eny ajdijas?



