Zamierzam w najbliższym czasie kupić rolki, chcę poprawić swoją ogólną kondycję i przy okazji dobrze się bawić, m.in. wpadając na ścieżkach na forumowiczów
Mój rozumek podpowiada mi, że ochraniacze są potrzebne, żeby nie chodzić ciągle z plasterkami na dłoniach/kolanach/łokciach, natomiast co do kasku nie mam intuicji
Ale:
1. Przez tyle lat jeździłem na łyżwach (a jeździłem całkiem sporo) i obywałem się bez kasku, co więcej nie pamiętam sytuacji kiedy ten kask naprawdę by mi się przydał.
2. Przeglądając fotki ze spotkania 22 lipca naliczyłem raptem ze 3 osoby w kasku -- jednak nie jest taki potrzebny jak go piszą?
3. Czy kask na głowie umożliwia wentylację mózgu?
Jak to jest z tym kaskiem? Potrzebny czy nie? Da się z nim wytrzymać na głowie, czy nie?
Pozdrawiam,
Serwer




