Tylko, że pomiar prędkości oraz odległości w rowerze jest prostszy. Ma dwa koła, które stykają się z ziemią. W rolkach jest to bardziej skomplikowane (więcej kółek

, można jechać do przodu i do tyłu, ingerencja w kółko - sprawa wyważenia, zmiana średnicy w miarę jeżdżenia
Na rolkach czujnik musiałby być na dwóch kółkach - jeden na lewej nodze a drugi na prawej, aby wskazania prędkości i odległości były wskazaniami rzeczywistymi.
Można oczywiście wskazania czujnika zamieszczonego na jednym kółku przybliżać do rzeczywistych lecz będzie to obarczone pewnym błędem.
Są mierniki prędkości dla biegaczy oparte na pomiarze przyśpieszeń (w dwóch lub też trzech wymiarach), widziałem podobne rzeczy w Internecie lecz wydaje się , że dla rolek nie jest to właściwe rozwiązanie (aczkolwiek dokładnie się tym rozwiązaniom nie przyglądałem).
Używam miernika prędkości opartym na systemie GPS i ma on pewne wady, jednak do zastosowania - rolki, rower czy też narty, wydaje mi się, że jest to rozwiązanie spełniające swoje zadania w 90%.