Sardynia 2009
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave
- Toudi
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 1974
- Rejestracja: pn września 18, 2006 12:13
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Sardynia 2009
Nie za ostry dowcip?
Nie, żebym miał się za Mika Tysona rolek (bliżej mi do Endrju Gooooołoty) ale sam tak podałeś tyłek na talerzu, że nie mogłem sobie odmówić.
A poważnie mówiąc, to dobrze jest się nauczyć od razu dobrze, żeby nieprawidłowej techniki złapanej na początku przygody z rolkami nie powielać przez ileś kolejnych lat jeżdżenia.
Nie, żebym miał się za Mika Tysona rolek (bliżej mi do Endrju Gooooołoty) ale sam tak podałeś tyłek na talerzu, że nie mogłem sobie odmówić.
A poważnie mówiąc, to dobrze jest się nauczyć od razu dobrze, żeby nieprawidłowej techniki złapanej na początku przygody z rolkami nie powielać przez ileś kolejnych lat jeżdżenia.
Pozdrawiam
Piotr
Piotr
- mrv
- Szybszy niż Chuck Norris na 5x84mm
- Posty: 548
- Rejestracja: pn lutego 19, 2007 6:03
- Moje rolki: SemiRace 4x100, Cheetah 4x110
- Jeżdżę od: 20 gru 2009
Re: Sardynia 2009
w sam razToudi pisze:Nie za ostry dowcip?
Ale ponawiam pytanie. Czy wskazani sa ludzie o podobnych umiejtnosciach czy akceptujecie duzy rozrzut. A moze po prostu troche potrenowac i np pojechac na Sardynie 2012 ?
-
bj43
- Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
- Posty: 492
- Rejestracja: pn lipca 28, 2008 7:13
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Kraków
Re: Sardynia 2009
Hubercie, nie pękaj tylko pakuj plecak. Jako drugi patafian pomogę Ci obierać te cholerne ziemniaki.mrv pisze:w sam razToudi pisze:Nie za ostry dowcip?
Ale ponawiam pytanie. Czy wskazani sa ludzie o podobnych umiejtnosciach czy akceptujecie duzy rozrzut. A moze po prostu troche potrenowac i np pojechac na Sardynie 2012 ?
Pozdrawiam.
-
WOJTEK45
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 907
- Rejestracja: wt czerwca 05, 2007 12:31
- Moje rolki: zbyt wolne
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Gdynia
Re: Sardynia 2009
to zależy na co kto liczy i czego oczekuje. Tegoroczny wyjazd w marcu też spowodował ,że byli wśród nas tacy którzy mieli"zerowe" pojęcie ,byli samoucy którym się wydawało że coś wiedzą , byli i tacy którzy byli dla nas niedoścignionym ( tak się wydawało przez pierwsze treningi) wzorcem.mrv pisze:Ale ponawiam pytanie. Czy wskazani sa ludzie o podobnych umiejętnosciach czy akceptujecie duzy rozrzut. A moze po prostu troche potrenowac i np pojechac na Sardynie 2012 ?Toudi pisze:
Sardynia to okres nauki i treningu ; efekty przychodzą w trakcie sezonu. Jakie? pisałem już wcześniej ale dane te już sa nieaktualne bo na zakończenie sezonu każdy jeszcze się poprawił.
Ale decyzję musi podjąć każdy indywidualnie.
My w marcu zaryzykowaliśmy i się opłaciło.
- Toudi
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 1974
- Rejestracja: pn września 18, 2006 12:13
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Sardynia 2009
Wojtek.
Zdaje mi się, że wątpliwości dotyczą różnicy poziomów i związanego z tym ryzyka, że Ci lepiej jeżdżący będą trochę rozczarowani tym, że trener poświęca więcej czasu niż by się wydawało, że powinien tym, którzy jeżdżą słabo albo odwrotnie: tym słabiej jeżdżącym może się wydać, że zaproponowane ćwiczenia są jeszcze nie dla nich i w sumie nie osiągają korzyści, jakich oczekiwali po takim wyjeździe?
Trochę to skomplikowane
ale też o to pytałem Cię na priva bo przy małej grupce zindywidualizowane zestawy ćwiczeń i obserwacje nie są problemem ale przy dużej grupie?
Byłeś, to wiesz - jak to się uda p. Białkowskiemu udzielić swojej uwagi wszystkim?
Czy w takich treningach nie ma grupowych zajęć, które dla niektórych są nudne a dla innych zbyt trudne?
Zdaje mi się, że wątpliwości dotyczą różnicy poziomów i związanego z tym ryzyka, że Ci lepiej jeżdżący będą trochę rozczarowani tym, że trener poświęca więcej czasu niż by się wydawało, że powinien tym, którzy jeżdżą słabo albo odwrotnie: tym słabiej jeżdżącym może się wydać, że zaproponowane ćwiczenia są jeszcze nie dla nich i w sumie nie osiągają korzyści, jakich oczekiwali po takim wyjeździe?
Trochę to skomplikowane
Byłeś, to wiesz - jak to się uda p. Białkowskiemu udzielić swojej uwagi wszystkim?
Czy w takich treningach nie ma grupowych zajęć, które dla niektórych są nudne a dla innych zbyt trudne?
Pozdrawiam
Piotr
Piotr
-
WOJTEK45
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 907
- Rejestracja: wt czerwca 05, 2007 12:31
- Moje rolki: zbyt wolne
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Gdynia
Re: Sardynia 2009
Po killku treningach dokonano podziału naszej małej grupy na 2 podgrupy które ćwiczyły to samo ale z róźną intensywnością. To tam gdzie wymagana była siła i prędkość.
Przy zajęciach związanych z samą techniką to lepszej okazji nikt nie będzie miał aby poznać dobre podstawy.
Trener Białkowski panował nad wszystkim. Oczywiście nie możemy uznać sytuacji pojawienia się osoby która chce się nauczyć jeździć na wrotkach. Temu to nie służy.
Ale jeśli chce popracować nad techniką, wzmocnić się, nauczyć się wielu przydatnych ćwiczeń symulacyjnych, pojeżdzić w grupie, dać się nakręcić na filmie po to aby widziec swoje błędy, nauczyć się je dostrzegać, wejść dobrze w sezon poprzez "wjeźdzenie"( zrobiliśmy ponad chyba 350 km) to jest to okazja.
Grupa do 10 osób może być obsłużona przez trenera Białkowskiego. Jeśli będzie więcej to musi być druga osoba do trenowania.
Zresztą jeśli ktoś będzie chciał skonsultować swą "przydatność i zasadność bycia na obozie na Sardynii" to po uzgodnieniu z Trenerem dam na niego namiary aby on sam ocenił"na odległość przez telefon " czy to coś da.
Ja pamiętam nasze rozmowy i jeśli ktoś tak jak Toudi robi teraz 1:30 to jest to "modelowy" gość na dobrego uczestnika.No oczywiście przy założeniu że nie mamy w grupie Ambry bo to już zupełnie inna półka.
Ale ja , gdybym miał możliwość potrenowania z nimi na takim obozie to podjąłbym bardzo chętnie takie wyzwanie
Przy zajęciach związanych z samą techniką to lepszej okazji nikt nie będzie miał aby poznać dobre podstawy.
Trener Białkowski panował nad wszystkim. Oczywiście nie możemy uznać sytuacji pojawienia się osoby która chce się nauczyć jeździć na wrotkach. Temu to nie służy.
Ale jeśli chce popracować nad techniką, wzmocnić się, nauczyć się wielu przydatnych ćwiczeń symulacyjnych, pojeżdzić w grupie, dać się nakręcić na filmie po to aby widziec swoje błędy, nauczyć się je dostrzegać, wejść dobrze w sezon poprzez "wjeźdzenie"( zrobiliśmy ponad chyba 350 km) to jest to okazja.
Grupa do 10 osób może być obsłużona przez trenera Białkowskiego. Jeśli będzie więcej to musi być druga osoba do trenowania.
Zresztą jeśli ktoś będzie chciał skonsultować swą "przydatność i zasadność bycia na obozie na Sardynii" to po uzgodnieniu z Trenerem dam na niego namiary aby on sam ocenił"na odległość przez telefon " czy to coś da.
Ja pamiętam nasze rozmowy i jeśli ktoś tak jak Toudi robi teraz 1:30 to jest to "modelowy" gość na dobrego uczestnika.No oczywiście przy założeniu że nie mamy w grupie Ambry bo to już zupełnie inna półka.
Ale ja , gdybym miał możliwość potrenowania z nimi na takim obozie to podjąłbym bardzo chętnie takie wyzwanie
-
xspeedy
Re: Sardynia 2009
spore roznice w poziomie zaawansowania moga byc problemem, dla srednio zaawansowanych faworyzowal bym wyjazd na sardynie z Experts lub z SCC na Malorke, cena prawie taka sama z gwarancja trenowania z rownymi sobie technicznie.Zdaje mi się, że wątpliwości dotyczą różnicy poziomów i związanego z tym ryzyka, że Ci lepiej jeżdżący będą trochę rozczarowani tym, że trener poświęca więcej czasu niż by się wydawało, że powinien tym, którzy jeżdżą słabo albo odwrotnie: tym słabiej jeżdżącym może się wydać, że zaproponowane ćwiczenia są jeszcze nie dla nich i w sumie nie osiągają korzyści, jakich oczekiwali po takim wyjeździe?
-
WOJTEK45
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 907
- Rejestracja: wt czerwca 05, 2007 12:31
- Moje rolki: zbyt wolne
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Gdynia
Re: Sardynia 2009
spore roznice w poziomie zaawansowania moga byc problemem, dla srednio zaawansowanych faworyzowal bym wyjazd na sardynie z Experts lub z SCC na Malorke, cena prawie taka sama z gwarancja trenowania z rownymi sobie technicznie.[/quote]
z pierwszą częścią wypowiedzi nie sposób się nie zgodzić. ( poziom zaawansowania)
Z drugą częścią wypowiedzi trudno się zgodzić. ( cena)
z trzecią częścią wypowiedzi ja się nie zgadzam ( trenowanie z równymi sobie technicznie)
z pierwszą częścią wypowiedzi nie sposób się nie zgodzić. ( poziom zaawansowania)
Z drugą częścią wypowiedzi trudno się zgodzić. ( cena)
z trzecią częścią wypowiedzi ja się nie zgadzam ( trenowanie z równymi sobie technicznie)
-
xspeedy
Re: Sardynia 2009
do czesci drugiej: 800 eur z Berlina z przelotem, trenerami, Imprezami, sniadaniem i obiadokolaca
do czescu trzeciej: masz prawo, zyjemy w demokracji
do czescu trzeciej: masz prawo, zyjemy w demokracji
-
roberto
- Posty: 10
- Rejestracja: pt sierpnia 29, 2008 1:23
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Wejherowo
Re: Sardynia 2009
Hej,
ok.2100PLN to jednak mniej niż 800 EUR
pozatym nie każdy dogada się z Niemcami
Pomysł jest rewelacyjny. Jest okazja pouczyć się pod okiem specjalisty, ilu z Was ma możliwość trenowania z trenerem? Warunki są już sprawdzone jak pisał Wojtek przez grupę tegoroczną. No i można rozpocąć sezon wcześniej niż w kraju i to jak owocnie.
ok.2100PLN to jednak mniej niż 800 EUR
pozatym nie każdy dogada się z Niemcami
Pomysł jest rewelacyjny. Jest okazja pouczyć się pod okiem specjalisty, ilu z Was ma możliwość trenowania z trenerem? Warunki są już sprawdzone jak pisał Wojtek przez grupę tegoroczną. No i można rozpocąć sezon wcześniej niż w kraju i to jak owocnie.
-
WOJTEK45
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 907
- Rejestracja: wt czerwca 05, 2007 12:31
- Moje rolki: zbyt wolne
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Gdynia
Re: Sardynia 2009
Konsultowałem to z trenerem i potwierdził ,że aby mieć możliwość poświęcenia czasu każdemu i to nie powinno być więcej niż 10-12 osób / 1 trenera.
W marcu tego roku spotkaliśmy się na Sardynii z organizatorem wyjazdu Experts in Speed , widzieliśmy ludzi i powiem że charakter naszego "obozu" jest bardziej sportowy niż ten któremu patronuje Sebastian B.
U nas jest ciężka praca 2 razy dziennie przez 10 dni.
Ale oczywiście że wyjazdy o innym charakterze są potrzebne i zapewnie też są fajne i na pewno bardziej profesjonalnie zorganizowane. My nie mamy Spiegelbusa
W marcu tego roku spotkaliśmy się na Sardynii z organizatorem wyjazdu Experts in Speed , widzieliśmy ludzi i powiem że charakter naszego "obozu" jest bardziej sportowy niż ten któremu patronuje Sebastian B.
U nas jest ciężka praca 2 razy dziennie przez 10 dni.
Ale oczywiście że wyjazdy o innym charakterze są potrzebne i zapewnie też są fajne i na pewno bardziej profesjonalnie zorganizowane. My nie mamy Spiegelbusa
- dzosef
- Pięciokółkowiec 80mm
- Posty: 183
- Rejestracja: sob sierpnia 13, 2005 10:08
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Zoppot
- Kontakt:
Re: Sardynia 2009
Potwierdzam w 100% - to co robią niemcy na sardyni to raczej rekreacyjny pobyt w fajnym miejscu z możliwością pojeżdzenia na rolkach (no chyba, że nie widzieliśmy wszystkiego - to inna kwestia)
My przez cały pobyt dostaliśmy od treneiro nieźle po du..e
ale przecież o to chodziło
My przez cały pobyt dostaliśmy od treneiro nieźle po du..e
- zico
- Admin
- Posty: 8963
- Rejestracja: śr stycznia 28, 2004 8:53
- Moje rolki: SR Tarrega
- Jeżdżę od: 12 sty 1994
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Sardynia 2009
Po samej rozgrzewce już się nie chce... A co dopiero trening właściwy... Jest praca = jest sukces 
Serdecznie pozdrawiam,
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami
-
xspeedy
Re: Sardynia 2009
Sorry, nie zgodze sie z wami, ze aby sie polepszyc technicznie trzeba sie po kilka godzin dziennie "katowac" technike trenuje sie maxymalnie 45 min potem zawodzi koncentracja. Kondycje to mozna trenowac tutaj, po diabla jechac po to na Sardynie?
Wiem ze w Experts sa tez dobre grupy, koledzy z mojej grupy treningowej umawiaja sie na koniec marca, a spiegelbus to prawdzwa bajka, nie zobaczysz to nie uwiezysz.
Wiem ze w Experts sa tez dobre grupy, koledzy z mojej grupy treningowej umawiaja sie na koniec marca, a spiegelbus to prawdzwa bajka, nie zobaczysz to nie uwiezysz.


