No cóż wehikuł wygląda bardzo wehikułowato

Rzuciłbyś filmik jak toto zachowuje się w akcji...
Co do Schwedt. Jak wygląda dojazd ze Szczecina. Jak długo się jedzie ? Czy bez dżipiesa poradzi sobie niedzielny kierowca ? Chyba się wybiorę w przyszły weekend z córką.
Rolba niestety nie naprawiona. W kończącym się tygodniu codziennie dzwoniłem do Pana zajmującego się naprawą. Codziennie wyrażał się optymistycznie o mającym nadejść rychło terminie naprawy. Najpóźniej rolba miała ruszyć w piątek. Niestety w piątek Pan z Lodo oznajmił mi zrezygnowanym głosem, że rolba zepsuta i nie wiadomo kiedy ją naprawią

Będę monitorował w przyszłym tygodniu postępy prac bo robię się bardzo wygłodzony...
W czwartek jednak nie wytrzymałem i udałem się na Lodogryf razem z kuzynem. Okazało się, że organizatorzy wspaniałomyślnie obniżyli opłatę za wstęp do (uwaga) 9 złotych dla wszystkich

Jakość tafli była przerażająco - zniechęcająca. Wyboje takie, że można się potknąć. Zamiast gładkiej, równej jazdy łyżwa zatrzymuje się po kilku metrach jakby się brodziło, a nie jeździło. Gruba warstwa śniegu powoduje, że upadki przypominają uderzenia o asfalt. Nie zdziwiło mnie zupełnie, że otoczenie lodowiska jest nieodśnieżone. Nie ma za bardzo nawet gdzie usiąść bo ławek spod góry śniegu nie widać. Wiocha i popelina jakich mało. Wstyd, dla tak dużego miasta. Aż dziw, że ludzie jeżdżą na czymś takim...