Trening w Warszawie nad Wisłą

Szybciej, dalej, efektywniej! Porady dla tych, którzy chcą dać z siebie więcej
Faster, longer, more efectively! Place for people who want to be better at inline speed skating

Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave

Awatar użytkownika
WFH
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 2994
Rejestracja: pt marca 25, 2005 11:57
Moje rolki: Cavalli
Jeżdżę od: 01 cze 1995
Lokalizacja: STO(L)ICA
Kontakt:

Post autor: WFH » śr lipca 19, 2006 6:10

Ariel chyba jednak pamięta, jego łokieć również, tak jak i twoje kolano i rolka :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
kajman
Szybszy niż Chuck Norris na 4x100mm
Posty: 594
Rejestracja: wt kwietnia 18, 2006 3:00
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa-Wawer

Post autor: kajman » śr lipca 19, 2006 11:20

No dobra... przyznaję się... Cała akcja wyglądała następująco:
Jechaliśmy ze 40 km/h kiedy to zaczął doganiać nas kolarz!!!! Nooooo.... pomyśleliśmy sobie.... taki leszcz nas będzie brał....
No i docisnęliśmy jeszcze do 45 km/h.
Wtedy Arielowi pod Jego potężne kółka wpadł pekińczyk. Ariel przeciął go na pól...
Teraz to musieliśmy uciekać na całego przed jego wielkim właścicielem.
No i znowu docisnęliśmy - chyba tak pod 47 km/h było...
Niestety na naszej drodze pojawiły się tory tramwajowe i.... nadjeżdżający tramwaj...
Nie wiele myśląc odbiłem się obónóż, zaliczyłem piękną fazę lotu i wylądowałem, amortyzując upadek obrotem przez ramię, po drugiej stronie torów.
Później trochę pojechałem po asfalcie na tyłku...
Gdy się zatrzymałem, zobaczyłem nadlatującego Ariela...
Tak to wszystko w skrócie wyglądało.
Dobrze że miałem kask!!!
Ogólnie trening uważam za udany...
Obrazek
Pozdrawiam Kajman

Awatar użytkownika
kolaska
Posty: 18
Rejestracja: czw czerwca 01, 2006 10:58
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kolaska » śr lipca 19, 2006 11:30

Dobrze że lądowałeś telemarkiem no i że miałeś kask :D

ps biedna psina
Szczęście to nie robić z prostych rzeczy intelektualnych labiryntów.

Awatar użytkownika
kolaska
Posty: 18
Rejestracja: czw czerwca 01, 2006 10:58
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kolaska » śr lipca 19, 2006 11:36

fanki sorry za awatar ale poprzedni sie zepsul i sie nie wyswietlal, i mialem tylko taki pod reka

pzdro
Szczęście to nie robić z prostych rzeczy intelektualnych labiryntów.

Awatar użytkownika
WFH
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 2994
Rejestracja: pt marca 25, 2005 11:57
Moje rolki: Cavalli
Jeżdżę od: 01 cze 1995
Lokalizacja: STO(L)ICA
Kontakt:

Post autor: WFH » czw lipca 20, 2006 9:02

kajman pisze:Jechaliśmy ze 40 km/h kiedy to zaczął doganiać nas kolarz!!!! Nooooo.... pomyśleliśmy sobie.... taki leszcz nas będzie brał....
No i docisnęliśmy jeszcze do 45 km/h.
Wtedy Arielowi pod Jego potężne kółka wpadł pekińczyk. Ariel przeciął go na pól...
Teraz to musieliśmy uciekać na całego przed jego wielkim właścicielem.
No i znowu docisnęliśmy - chyba tak pod 47 km/h było...
To w sumie jakoś wolno jeździliście :D To było juz chyba rozluźnienie po treningu???No i jak mozesz się chwalić, że zabiliście małego pieska...? Następnym razem należy jeździć uważniej!!!

Awatar użytkownika
kajman
Szybszy niż Chuck Norris na 4x100mm
Posty: 594
Rejestracja: wt kwietnia 18, 2006 3:00
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa-Wawer

Post autor: kajman » czw lipca 20, 2006 10:00

Trudno zauważyć takiego "psa", szczególnie po wyczerpującym treningu,
kiedy to człowiek już trochę się wyluzuje ;)
Obrazek
Pozdrawiam Kajman

Awatar użytkownika
robal
Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
Posty: 463
Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
Jeżdżę od: 01 kwie 1999
Lokalizacja: Wawa (Praga)
Kontakt:

Post autor: robal » czw lipca 20, 2006 11:46

Kajman, nie przejmuj sie. Lubie zwierzaki, ale wkurza mnie, ze czlowiek nie moze spokojnie pojezdzic na rolkach, rowerze, skiboardach, pobiegac, bo zaras mu cos albo pod nogi wlazi albo dziure na tylku wygryza ;) Nie mowiac o minach przeciw-rolkowo-rowerowo-biegowo-skiboardowych na chodnikach i trawie/sniegu :(
Tyle, ze lepiej wlascicieli rozjezdzac ;)

Pozdrawiam,
robal.

Awatar użytkownika
kajman
Szybszy niż Chuck Norris na 4x100mm
Posty: 594
Rejestracja: wt kwietnia 18, 2006 3:00
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa-Wawer

Post autor: kajman » czw lipca 20, 2006 11:51

robal pisze:Tyle, ze lepiej wlascicieli rozjezdzac ;)
Święta racja. Ale można też zapobiegać, stosując urządzenia ultradźwiękowe,
o których pisał na forum Zico.
Ja prawdę mówiąc, oprócz opisanego przypadku "z życia wziętego", jeszcze
nie spotkałem się z agresją lub nadmiernym zainteresowaniem zwierząt wobec mnie. Widząc psa, zawsze wolę się wyprostować i przejechać nie
poruszając nogami, najlepiej jeszcze nie patrzeć w ślepia.
Obrazek
Pozdrawiam Kajman

Alandy
Ścigant 4x100mm
Posty: 271
Rejestracja: czw października 20, 2005 8:52
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alandy » czw lipca 20, 2006 12:10

Ariel i Kajman - chyba zbyt serio wzieliście mój post o piwku maratońskim(z tematu o Hohenbocka)
raz to jeszcze bym zrozumiał.... :lol:

chyba czas na aa :twisted:

a tak serio, współczuje z powodu upadków, sam nie jestm lepszy bo w drodze powrotnej rowerkiem z pracy też szlifowałem asfalt....

z moich doświadczeń wynika, że
tak jak pisał WFH w jednym z postów na temat swojej kontuzji
w czasie jazdy, zwłaszcza szybkiej
trzeba byc cały czas skoncentrowanym i "okaszczonym"
(tzn jeździć w kasku :lol: )
no a piwko tylko PO :twisted:

pozdrawiam i życze wszystkim jak najmniej "wywrotowej" jazdy
"MYŚLĘ WIĘC JEŻDŻĘ"

Awatar użytkownika
robal
Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
Posty: 463
Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
Jeżdżę od: 01 kwie 1999
Lokalizacja: Wawa (Praga)
Kontakt:

Post autor: robal » czw lipca 20, 2006 12:18

kajman pisze:Ja prawdę mówiąc, oprócz opisanego przypadku "z życia wziętego", jeszcze
nie spotkałem się z agresją lub nadmiernym zainteresowaniem zwierząt wobec mnie.
A ja tak - co prawda nie na rolkach, tylko skiboardach, ale ze przy duzej predkosci to bylo, to ciezko mi bylo sie podniesc :( A tylna, dolna czesc kregoslupa ;) bolala mnie jeszcze pare dni po upadku. Wielkie psisko skoczylo na mnie, bo taki mialo kaprys, a paniusia.nie.uwiazana.na.drugim.koncu.smyczy po wszystkim nawet nie powiedziala przepraszam :( I jeszcze probowala pyskowac, bo nie.pisata.i.nie.cytata byla jakas i nie zapoznala sie z regulaminem parku.
Od tamtego zdarzenia patrze wrogo na takich inteligentnych.inaczej wlascicieli psow.

Pozdrawiam,
robal.

Awatar użytkownika
WFH
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 2994
Rejestracja: pt marca 25, 2005 11:57
Moje rolki: Cavalli
Jeżdżę od: 01 cze 1995
Lokalizacja: STO(L)ICA
Kontakt:

Post autor: WFH » pt lipca 21, 2006 10:41

kajman pisze:Ja prawdę mówiąc, oprócz opisanego przypadku "z życia wziętego", jeszcze
nie spotkałem się z agresją lub nadmiernym zainteresowaniem zwierząt wobec mnie. Widząc psa, zawsze wolę się wyprostować i przejechać nie
poruszając nogami, najlepiej jeszcze nie patrzeć w ślepia.
Mi nad Wisłą też jeszcze nie przydarzyło się, zeby pies mnie zaatakował, ale jak jeździmy czasem po wiejskich drogach...Różnie to bywało, ale nie udał nam się taki wyczyn jak Markowi( jecha tak szybko, ze biegnący za nim pies nie wytrzymał...Podobno padł...).

Awatar użytkownika
admiral
Pięciokółkowiec 80mm
Posty: 182
Rejestracja: pn maja 08, 2006 11:43
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Poznań

Post autor: admiral » pt lipca 21, 2006 12:24

Chyba naprawdę pies padł... właściciel chyba również, bo od tygodnia nie widać ich na Malcie.

Awatar użytkownika
WFH
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 2994
Rejestracja: pt marca 25, 2005 11:57
Moje rolki: Cavalli
Jeżdżę od: 01 cze 1995
Lokalizacja: STO(L)ICA
Kontakt:

Post autor: WFH » pt lipca 21, 2006 1:55

admiral pisze:Chyba naprawdę pies padł... właściciel chyba również, bo od tygodnia nie widać ich na Malcie.
Spokojnie Marek ma się dobrze i sprawdza czy nad morzem też jest fajnie :D

LTM
Ścigant 4x110mm
Posty: 356
Rejestracja: śr maja 31, 2006 9:41
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: LTM » pt lipca 21, 2006 3:04

WFH pisze:
admiral pisze:Chyba naprawdę pies padł... właściciel chyba również, bo od tygodnia nie widać ich na Malcie.
Spokojnie Marek ma się dobrze i sprawdza czy nad morzem też jest fajnie :D
Marek solidnie trenuje przed Maratonem w Gdańsku, na Malcie nie ma już psów, więc pojechał ich szukać nad morze!! :lol:

Awatar użytkownika
WFH
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 2994
Rejestracja: pt marca 25, 2005 11:57
Moje rolki: Cavalli
Jeżdżę od: 01 cze 1995
Lokalizacja: STO(L)ICA
Kontakt:

Post autor: WFH » pt lipca 21, 2006 11:01

LTM pisze: Marek solidnie trenuje przed Maratonem w Gdańsku, na Malcie nie ma już psów, więc pojechał ich szukać nad morze!! :lol:
Marek się aklimatyzuje :twisted: A psy to juz podobno na sam jego widok i znad morza pouciekały!!! :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Trening, porady / Training, solutions”